Get Adobe Flash player

Who's Online

Odwiedza nas 3 gości oraz 0 użytkowników.

„Homilia stanowi kryterium oceny bliskości i zdolności spotkania pasterza ze swoim ludem. Wiemy bowiem, że wierni przywiązują do niej wielką wagę. Oni zaś, podobnie jak sami wyświęceni szafarze, wielokrotnie cierpią, jedni słuchając, drudzy głosząc słowo. To smutne, że tak jest. Homilia może być rzeczywiście intensywnym i szczęśliwym doświadczeniem Ducha, pokrzepiającym spotkaniem ze Słowem, stałym źródłem odnowy i wzrastania. (Evangelii gaudium 135)”.

Między innymi te słowa były dla mnie inspiracją i zachętą aby podzielić się owocami swoich homiletycznych poszukiwań. Starałem się zawsze, aby przygotowywać kazania w oparciu o czytania mszalne na dany dzień. W miarę możliwości przywoływałem inne teksty liturgiczne jak np.: kolekta mszalna czy też prefacja. Dużą pomocą w przygotowaniu poszczególnych homilii były również myśli innych autorów. Wśród nich chciałbym wymienić ks. A. Pronzato, ks. E. Stańka czy o. A. Pelanowskiego. W rozumieniu i właściwej interpretacji perykop ewangelijnych nieocenionym wsparciem jest dla mnie Lectio Divina zamieszczane cyklicznie na stronie Szkoły Formacji Duchowej (sfd.kuria.lublin.pl).

Staram się, aby każda homilia była osadzona w naszej codzienności, w naszym „tu i teraz”. Źródłem tzw. „przykładów kaznodziejskich” są dla mnie książki (niekoniecznie z dziedziny teologii), czasopisma, audycje radiowe czy telewizyjne (szczególnie reportaże) a nade wszystko rozmowy z ludźmi. Od drugiego człowieka nauczyć się chyba możemy najwięcej. „Za każdym razem, gdy spotykamy się z drugim człowiekiem z miłością, znajdujemy się w sytuacji odkrycia czegoś nowego w odniesieniu do Boga.” (EG 272).

Kazania, które znajdziesz tutaj Drogi Gościu, nie są dziełem skończonym. Przygotowywane były w konkretnym miejscu, kierowane do konkretnych ludzi. Ale mam nadzieję, że posiadają również element uniwersalny. Jeśli tylko będą mogły być komuś w czymkolwiek pomocne to, Bogu niech będą dzięki.

A podsumowaniem niech będą słowa „klasyka gatunku”:

 

Ks. Ezechiel

 

Na rekolekcjach nie strasz śmiercią
bo po co
Za oknami bór pachnie żywicą,
pszczoły z pasiek się złocą
w abecadłach dzieci oczy mrużą

Nie dręcz babek, dziadków czcigodnych,
oblubieniec w kapeluszach modnych
rozmodlonych przed poślubną podróżą

Mów o częstej komunii z Chrystusem
złotych sercach bijących w ukryciu,
z katechizmu o cnotach najprościej,
i że grzechy przeciwko nadziei
są tak ciężkie jak przeciw miłości

Nie o śmierci mów z ambony- o życiu
O żonie szukającej z lampą w ręku
igły zagubionej w ciemny wieczór,
żeby mąż nie miał skarpet podartych
wczesnej wiosny na piętach nie czuł

Jak najwięcej o dobrych uczynkach,
o gościnnych domach, poświęceniu,
o Jezusie na naszych ołtarzach
tak samotnym w każdym Podniesieniu

I błogosław kaznodziejską dłonią
babciom, starcom, młodzieńcom i pannom
wszystkim dzieciom, co się w berka gonią,
zimą tęskniąc za łyżwami i sanną

 

Ks. Jan Twardowski „Do kaznodziei”